Translate if you want!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Humor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Humor. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 września 2013

Opowieści fantastyczne czyli inne wydanie Dostojewskiego



Przyznam się szczerze, że ostatnio nie sięgałam po literaturę, której można by nadać przymiot klasycznej. Jednak przez zupełny przypadek, rozglądając się niezbyt uważnie w miejscowej bibliotece, zobaczyłam cienką książkę, która zupełnie zmieniła moje podejście do pewnego rosyjskiego pisarza. Fiodor Dostojewski zawsze kojarzył mi się z ciężkimi, kilkutomowymi powieściami z dużą dawką psychologizmu społecznego. Większość z was czytała bądź chociażby słyszała o takich klasykach jak Zbrodnia i Kara, Bracia Karmazow czy Biesy, więc na pewno wiecie co mam na myśli. Są to pozycje tematycznie trudne, do których (moim zdaniem) czytelnik musi dojrzeć. Nie miałam natomiast pojęcia, że Dostojewski (autor uważany za przedstawiciela realizmu w literaturze) stworzył zbiór opowiadań, które wydawane są pod tytułem Opowieści Fantastyczne, co jednoznacznie sugeruje iż dotyczą one tematyki na pewno nie mającej nic wspólnego z naturalizmem i realizmem. Z zapałem i ciekawością zabrałam się więc do nowej lektury i byłam nią oczarowana, zachwycona, co skłoniło mnie do podzielenia się moją opinią z wami.

Na początek warto wspomnieć, że zbiór opowiadań nie został opublikowany jako jedna całość za życia Dostojewskiego. Pisarz przez osiem lat publikował w tygodniku Grażdanin komentarze do współczesnych mu wydarzeń. Miały one niezwykłą formę, ponieważ występowały jako fragmenty dziennika pisarza. Niekiedy Fiodor zamieszczał dodatkowo krótkie opowiadania, o niespodziewanej (przynajmniej na pierwszy rzut oka) jak dla niego tematyce. Dopiero po śmierci Dostojewskiego najciekawsze z nich zostały połączone i wydane jako "Opowieści fantastyczne".

Zbiór składa się z niespełna 11 opowiadań. Najbardziej znanym i moim zdaniem najlepszym opowiadaniem jest Bobok (w niektórych tłumaczeniach pojawia się jako Bobek). Liczy ono niespełna kilkanaście stron jednak dzieje się w nim naprawdę dużo. Głównym bohaterem i narratorem jednocześnie jest niespełniony literat z Petersburga, klepiący biedę, niedoceniany zarówno przez wydawców jak i rodzinę. Wybiera się on na pogrzeb dalekiego i nielubianego krewnego, będące rajcą. Oczywiście wszyscy żałobnicy patrzą na niego krzywo i nikt za bardzo nie ma ochoty gościć go na stypie, dlatego też zaraz po pogrzebie wybiera się on do tawerny znajdującej się nieopodal cerkwi a później, gdy wszyscy już rozeszli się w swoją stronę, przybywa na cmentarz. I właśnie tutaj spotykają go niesamowite rzeczy. Nasz bohater słyszy głosy zmarłych, pochowanych zaledwie kilka metrów pod nim. Trupy doskonale wiedzą że nie żyją i jakoś szczególnie się tym nie przejmują. Prowadzą między sobą żywe dyskusje zarówno o przeszłości jak i czasach teraźniejszych. Jest wśród nich między innymi generał, dama z wyższych sfer, nastolatka  i urzędnik państwowy. Fakt, że każdy z nich nie żyje, w ogóle nie zmienił ich charakteru i przyzwyczajeń. Dostojewski wytyka każdemu z nich ich wady, przywary, fetysze. Każdy z nich przedstawiony jest jakby w krzywym zwierciadle, co niezmiernie przypomina mi teksty innego rosyjskiego pisarza, Mikołaja Gogola. Nie chce tutaj dokładnie streszczać treści opowiadania,naprawdę warto zapoznać się z nim osobiście. Jest naprawdę godne polecenia.

Trzeba zrozumieć, że przymiotnik "fantastyczne" nie należy rozumień dosłownie, poprzez dzisiejsze rozumienie fantastyki. Żadne z opowiadań nie spełnia współczesnych wymogów, jakie przypisuje się gatunkowi fantasy. Dostojewski ową fantastyczność pokazuje poprzez sny bohaterów, omamy czy  narkotyczne ciągi. Nigdy nie dzieją się one w rzeczywistości, w realnym świecie. Nie zabiera to im jednak uroku, moim zdaniem dzięki temu zabiegowi łatwiej nam je zrozumieć i przełożyć na nasze, współczesne życie. Opowiadania te, tematycznie i nastrojowo, bardzo przypominają opowiadania Edgara Allana Poe - nazywanego ojcem fantastyki i horroru (który zresztą tworzył w tym samym w podobnym okresie).  Polecam więc je wszystkim fanom Poe jak i tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z fantastyką.

A czy wy znacie równie interesujące nieznane dzieła znanych autorów??
Co myślicie o gatunku fantasy?

sobota, 13 lipca 2013

Inna twarz doktora Housa - Hugh Laurie i jego Sprzedawca broni.





Jestem przekonana, że każdy z was widział chociaż jeden odcinek genialnego serialu Dr. House z Hugh Laurie w roli głównej. Postać genialnego, ale zarazem wrednego lekarza-narkomana podbiła serca widów na całym świecie, a pan Laurie stał się jednym z najbardziej rozpoznawanych i najlepiej zarabiających aktorów telewizyjnych. Warto jednak zaznaczyć, że Hugh Laurie jest osobą, którą w dawnych czasach nazwalibyśmy człowiekiem renesansu. Jest nie tylko bardzo dobrym aktorem, ale również multiinstrumentalistą, utalentowanym wokalistą oraz..."pisarzem". Oczywiście trudno nazwać kogokolwiek "pisarzem" jeżeli wydał w swojej karierze tylko jedną powieść, jednak w przypadku pana Lauriego jego debiut był niespodziewanie udany, a Sprzedawca broni jest lekturą godną polecenia dla każdego, w szczególności fanów powieści sensacyjnych i Monty Pythona.

Głównym bohaterem jest Thomas Lang. Tom jest trzydziestokilkuletnim, byłym żołnierzem brytyjskim służb specjalnych, wielkim fanem motorów, który z nieznanych względów opuścił wojsko i wiedzie spokojne, monotonne życie z Londynie. Czy jednak takie spokojne? Wiecznie brakuje mu pieniędzy, zamiast dziewczyny w jego łóżko częściej ląduje butelka whisky, a on sam ma wszystko w głębokim poważaniu (Lang przypomina co nie co Housa, a na pewno charakteryzuje się podobnym poczuciem humoru, miłością do motocykli i wściekłą inteligencją). Akcja rozpoczyna się w dość nieoczekiwanym momencie, a mianowicie podczas bójki Langa z Reinerem, płatnym zabijaką, który niewątpliwie chce mu wyrządzić krzywdę. Co ciekawe, całe to wydarzenie ma miejcie nie na ulicy, barze czy chociażby w mieszkaniu Langa...O NIE...to wszystko dzieje się w mieszkaniu obcej dla obojga panów mieszkaniu Sary Woolf. Skąd Lang się tam wziął? Otóż kilka dni wcześniej, podczas wycieczki do Amsterdamu, tajemniczy mężczyzna próbował zlecić mu wykonanie małej robótki, a mówić prościej zaproponował mu, aby za dość znaczną sumę pieniędzy podjął się zadania zabicia ojca Sary, który jest jednym z największych producentów broni w USA. Jak można się domyślić nasz bohater nie przyjął ofert, a w przypływie litości postanowić ostrzec pana Woolfa i jego najbliższych o planowanym na niego zamachu. Nie domyślał się, że na jego życie również ktoś dybie i  że zdarzenie to pociągnie za sobą cały szereg niezapowiedzianych, jak również bez wątpienia niechcianych przygód.
 Tak zaczyna się niesamowita i dynamiczna historia, rodem z najlepszych filmów sensacyjnych. Historia jest spójna i mocno przemyślana, wszystko składa się na jedną zaskakującą całość. Cieszy mnie to, że fabuła nie jest przewidywalna. Zwroty akcji, nowi bohaterowie i sama postać Toma Langa zaskakuje za każdym razem i nie ma w ogóle mowy o jakiejkolwiek nudzie. Sprzedawca broni jest idealnym przedstawicielem swojego gatunku, jednak to co najbardziej ujęło mnie w tej książce to poczucie humoru głównego bohatera, a co za tym idzie samego autora. Cała historia napisana jest w pierwszej osobie, pełna jest zgryźliwych, ale trafnych komentarzy i przemyśleń Langa, głównie wypowiadanych do samego siebie "w myślach". Nie da się ukryć, że kariera komika Hugh Lauriego (kto nie pamięta go w roli Hrabiego w słynnej Czernej Żmii) w dość istotny sposób wpłynęła na jego twórczość literacką. Czy nie każdy z nas komentuje sobie w duszy każdą sytuację, w której się znajdujemy, czy we własnych myślach nie jesteśmy bardziej zgryźliwi, wredni i dowcipni? Pewnie, że tak!  A zapewniam was, że nasz Lang w swoich komentarzach jest nie tylko złośliwy ale i przezabawny..

Jeżeli ktokolwiek z was ma możliwość przeczytania Sprzedawcy broni, niech nie zastanawia się ani przez chwilę. Wartka akcja, świetni bohaterowie i intryga na skalę międzynarodową urozmaici wam nie tylko letnie popołudnia, ale i jesienne czy zimowe wieczory. Jest to książka na każdą okazję. Godna polecenia!



A czy wy macie swoje ulubione powieści sensacyjne?? Co myślicie o twórczości literackiej znanych artystów i celebrytów?? Czekam na wasze komentarze.