Translate if you want!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura kobieca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura kobieca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 stycznia 2013

Świński ryjek prawdę Ci powie, czyli co Penelopa ma do powiedzenia.


Kolejna z książka z cyklu "Co jest w życiu ważne?". Penelopa autorstwa Marilyn Kaye, na podstawie  scenariusza Leslie Caveny jest baśnią o współczesnej dziewczynie, pokazującą że aby być szczęśliwym i spełnionym trzeba w pełni pokochać i zaakceptować siebie.

Bohaterka książki, tytułowa Penelopa ma wszystko czego dusza zapragnie. Ma piękny dom, arystokratyczne korzenie, najnowsze kreacje od projektantów, wszystko to co materialne jest w zasięgu jej ręki. Jest tylko jeden mały szkopuł. Nad rodziną Wilhern ciąży straszliwa klątwa według której, pierwsze dziecko płci żeńskiej urodzi się ze świńskim ryjkiem. Tak się stało, że Penelopa jest jedyną żeńską przedstawicielką swojego rodu i jaka jedyna z rodziny posiada osławiony świński ryjek. Penelopa przez całe swoje życie była ukrywana przez rodziców w ich rezydencji. W dzieciństwie nigdy nie bawiła się ze swoimi rówieśnikami,  gdy dorastała, nie wychodziła poza obręb posiadłości, rodzice sprowadzali jej najlepszych nauczycieli, aby zapobiec konieczności posłania córki do szkoły. Penelopa miała wszystko, czego może zapragnąć młoda dziewczyna, a jednak widmo "straszliwego i zwierzęcego" nosa przysłania jej cały świat. Jednak istnieje sposób na przerwanie klątwy - jest to możliwe dopiero wtedy gdy prawdziwy arystokrata błękitnej krwi, zechce związać się z dziewczyną na zawsze, dopóki śmierć ich nie rozłączy. Jak można się domyślić rodzice mają jeden cel, znaleźć arystokratę który zostanie mężem Penelopy. W końcu jednak dziewczyna bierze sprawy w swoje ręce, ucieka z domu i zaczyna życie na własną rękę. Wolność otwiera jej oczy na możliwości, o których istnieniu nawet nie wiedziała. Po drodze zawiera przyjaźnie i odkrywa szczęście w najmniej spodziewanych miejscach.


Penelopa to piękna opowieść, która pokazuje nam że wygląd zewnętrzny nie jest najistotniejszą  rzeczą w naszym życiu. To jacy jesteśmy w środku, co sobą reprezentujemy, w jaki sposób traktujemy ludzi, jest o wiele bardziej ważniejsze niż nasze fizyczne wady. Po za tym, czasami okazuje się że to, co my uważamy na mankament naszej urody, co nam się w sobie najbardziej nie podoba, jest naszą największą zaletą - tak uwielbianą przez otoczenie. Akceptacja siebie takim jakim się jest, jest dużo bardziej ważniejsza niż aprobata społeczeństwa. Tylko bowiem w taki sposób uda nam się żyć zgodnie z samym sobą, zdobyć prawdziwych przyjaciół i szczerą miłość.
Książka jest napisana lekko i bez wątpienia nie jest szczytem literatury pięknej. Jednak nie zawsze mamy ochotę czytać ciężkie, filozoficzne książki o życiu. Czasami chcemy przeczytać coś lekkiego i odprężającego, co oderwie nas od otaczającej nas rzeczywistości. Książka ta bez wątpienia nadaje się do tego znakomicie. A tak na boku: Najlepiej smakuje z filiżanką gorącej herbaty i kawałkiem szarlotki.

W 2006 roku, na kanwie scenariusza Leslie Caveny, powstał film z Christiną Ricci w roli głównej. Film jest typowym amerykańskim kinem obyczajowym, skierowanym do żeńskiej części widowni. Jednak jeżeli macie kiepski humor i chęć na obejrzenie lekkiej, opowiedzianej z humorem, opowieści to naprawdę serdecznie polecam. James McAvoy w roli Maxa jest naprawdę idealny.


piątek, 25 stycznia 2013

Co każda stara panna zrobić powinna czyli Błękitny zamek.





Błękitny zamek Lucy Maud Montgomery to jedna z moich ulubionych pozycji tej autorki. Większość osób kojarzy ją jedynie z cyklu opowieści o Ani z Zielonego Wzgórza, jednak pani Montgomery stworzyła całe multum ponadczasowych i świetnie napisanych powieści. Błękitny zamek jest powieścią, którą mogą czytać zarówno nastolatki jak i dorośli.

Głowna bohaterka Joanna Stirling ma 29 lat i (o zgrozo!) jest starą panną. Mieszka w starym, rozpadającym się domu wraz z despotyczną matką i ciotką, które na każdym kroku wypominają jej nieśmiałość i staropanieństwo. Joanna ucieka w świat marzeń, wyobrażając sobie tytułowy błękitny zamek i siebie jako kobietę adorowaną przez przystojnych i dzielnych rycerzy. Punktem przełomowym dla głównej bohaterki jest wiadomość, iż cierpi na nieuleczalna chorobę serca. Nie chcąc tracić ostatnich swojego życia, wyprowadza się z domu i zamieszkuje (ku oburzeniu całej rodziny) w domu miejscowego pijaczyny i awanturnika aby opiekować się jego umierająca córką (a swoją dawną przyjaciółka) Cesią.

Decyzja Joanny zmienia całej jej życie. Młoda kobieta wyrywa się z szarej i przytłaczającej ją rzeczywistości, poznaje prawdziwą przyjaźń, spotyka mężczyznę ze swoich snów, robi to o czym marzyła przez całe swoje życie. W końcu zaczyna prawdziwie żyć.

Błękitny zamek pokazuje mam, że tylko my sami jesteśmy w stanie zmienić swoje życie. Jeżeli tylko chcemy i mamy odwagę ponieść ryzyko, jesteśmy w stanie spełnić każde nasze fantazje i sny. Marzenia się spełniają, jednak nic nie zostanie nam przyniesione na tacy, jeżeli chcemy być szczęśliwi i spełnieni musimy wziąć sprawy w swoje ręcę.

Wydawać się może, że przesłanie tej książki, pojawia się w co drugiej powieści przeznaczonej dla kobiet. Jednak warto zauważyć -  mimo iż, książka została napisana i wydana w 1926 roku, wcale nie straciła na aktualności. Kobiety nadal spotykają się z problemami i rozterkami z jakimi walczyła Joanna. Książka ta nie jest sentymentalna i przesłodzona, nie znajdziemy w niej może scen erotycznych czy zawrotnych zwrotów akcji, jednak bez wątpienia głęboko zapada w pamięć i porusza głęboko ukryte w nas emocje. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Polecam ją w szczególności fankom niegrzecznych mężczyzn, Eddie Snaith rządzi!
 

Większość z nas zna chociaż pobieżnie twórczość Lucy  Maud Montgomery, niewiele jednak wiemy o samej autorce. Lucy Montgomery (wolała by mówiono do niej Maud) urodziła się w 1874 roku w Clifton na Wyspie Księcia Edwarda. Matka Montgomery zmarła na gruźlice, kiedy pisarka miała niespełna 2 lata. Ojciec ożenił się ponownie, córkę jednak oddał na wychowanie dziadkom (swoim teściom). 

Życie uczuciowe Lucy nie było łatwe, w wieku około 20 lat zaręczyła się ze swoim kuzynem Edwinem Simpsonem, którego jednak nie darzyła zbyt wielkim uczuciem. Kiedy pracowała jako nauczycielka w Lower Bedeque, wynajmowała mieszkanie u państwa Leardów. Zakochała się wtedy w ich synu – Hermanie. Lucy zdawała sobie jednak sprawę, że nie jest to odpowiednia partia dla niej (ach te konwenanse!). Herman był niewykształconym farmerem i pisarka nie widziała swojej przyszłości u jego boku, po za tym cały czas była zaręczona z Edwinem. W marcu 1898 roku zmarł dziadek Maud i pisarka powróciła do rodzinnego domu, by zamieszkać razem z babką. W ten sposób zakończył się jej romans z Hermanem Leardem. Porzucenie Hermana i brak gorętszych uczuć do narzeczonego sprawiły, że Lucy zerwała zaręczyny. 

Przełomowym momentem dla Montgomery był rok 1903. Wtedy to poznała ( mając 29 lat) pastora prezbiteriańskiego Evana McDonalda. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, uważa się że uczucie Montgomery pozbawione było żaru i namiętności, jednak tych dwoje łączyło wielkie przywiązanie i bez wątpienia była to miłość. 1906 roku McDonald musiał wyjechać na rok Edynburga, para zaręczyła się więc potajemnie. Ślub wzięli jednak dopiero 5 lat później, po śmierci babki Montgomery, którą do śmierci się opiekowała. Małżeństwo było szczęśliwe, Lucy i Evan doczekali się trójki synów i całej gromady wnucząt.

Lucy Maud Montgomery była taka jak jej bohaterki. Nie miała łatwego życia, jednak potrafiła walczyć o swoje szczęście i przeciwstawiać się utartym przez społeczeństwo ścieżką ( wyszła za mąż grubo po 30, co na początku XX wieku było raczej nie do pomyślenia). Warto więc zapoznać się z pozycjami innymi niż kultowa Ania z Zielonego Wzgórza a może znajdziemy w nich coś, czego się nie spodziewaliśmy.

A co wy myślicie o Błękitnym zamku?? Znacie jakieś podobne historię?? Piszcie w komentarzach.

Zdjęcia i informacje  dotyczące biografii L.M. Montgomery wzięłam ze strony Wikipedia.com